wersja polska english version deutsche Webseite Русская версия

KLUB PODRÓŻNIKÓW

Rejestracja! Dołącz do Klubu!

NADDNIESTRZE – „czarna dziura” Europy, od Odessy przez Naddniestrze do Kiszyniowa


Terminy:  28 kwietnia - 07 maja - WIELKA MAJÓWKA
                  09 - 18 czerwca
                  15 - 24 września

Cena:  2900 zł/os
Grupa: minimum 3 osoby
Charakter:
  wyprawa trampingowa, krajoznawczo – kulturowa, na luzie i wesoło

   Chcecie zobaczyć żywy skansen komunizmu? Warto odwiedzić Mołdawską Republikę Naddniestrzańską - młode 25-letnie państwo, którego nie ma na mapach, a które istnieje niedaleko nas, niecałe 600 km od granicy Polski w linii prostej. Niewielkie, jak na czarną dziurę przystało, niewidzialne dla większości Europejczyków, wewnątrz kryje mikrokosmos ze wszystkimi atrybutami państwowości: jest prezydent, władza ustawodawcza i sądownictwo, własne wojsko, milicja, system bankowy, waluta, szkolnictwo, cała infrastruktura społeczna itp. itd.

    A zaczęło się wszystko 100 lat wstecz, kiedy to władze Rosji Radzieckiej pas ziemi na rzeką Dniestr włączyły w skład Radzieckiej Ukrainy. Teraz twardą ręką rządzi "Szeryf", a dzieci w szkołach są święcie przekonane o tym że żyją w najlepszym miejscu na świecie. Jest tu największe na świecie muzeum alkoholi, w 6-piętrowym budynku o kształcie ...butelki, a w maleńkich wioskach stoją pomalowane złotą farbą pomniki Lenina otoczonego szczęśliwymi dziećmi. Szeroko zamykamy oczy i wpadamy :)

                      P R O G R A M  ::

    1 dzień, 28 kwietnia pt – WARSZAWA – ODESSA

9:30 - zbiórka na lotnisku im. Chopina w Warszawie, rejestracja na rejs i nadanie bagażu głównego. Przelot bezpośredni do Odessy (wylot g. 11:25, przylot g. 14:10). Po przylocie, zalogowaniu się do Ukrainy i odebraniu bagażu, pojedziemy trolejbusem do centrum i zakwaterujemy. Bez wielkich ceregieli pójdziemy zdobywać Odessę. Weźmiemy ją pieszo, ale nie na czczo – knajpek nie brakuje. Słynne schody potiomkinowskie są ponoć przereklamowane, ale jak znajdziemy po drodze jakiś wózek dziecięcy, to spróbujemy odegrać na nowo filmową scenę. Muza na żywo w jednym z licznych klubów to wstępny plan na wieczór. Nocleg w hostelu w Odessie.
    2 dzień, 29 kwietnia sb – ODESSA – TIRASPOL
Przejedziemy miejskim autobusem w kierunku dworca autobusowego i powłóczymy się po uliczkach, na których odbywa się ukraiński targ. Przyjezdni z regionu sprzedają co tylko mogą – jest to lokaleskie, klimatyczne i upojne. Plan jest taki, by nabyć „dzikie” zwierzę, na przykład małą, uroczą kaczuszkę i później podjąć próbę nielegalnego przeszmuglowania jej przez granicę. Jak się uda i będzie grzeczna, to powędruje z nami dalej. W porze obiadowej upasiemy się ukraińskimi przysmakami w sprawdzonej restauracji – nie będzie się chciało potem wstawać, ale się jakoś zmusimy i pojedziemy międzypaństwowym autobusem w kierunku na stolicę Mołdawii. Zaraz za granicą zaczyna się jednak… NADDNIESTRZE! Wysiądziemy w Tiraspolu i zrzucimy bagaże na miejscówce, po czym oczywiście ruszymy w miasto na łowy, uzbrojeni w aparaty fotograficzne i komórki. Wieczór sam się poprosi do tańca. Nocleg w Tiraspolu.

     3 dzień, 30 kwietnia nd – TYRNAWKA – BENDERY
Do południa jeszcze Tiraspol. Przejedziemy miejską komunikacją do wioski Tyrnawka. To tutaj znajduje się właśnie ów znamienity przybytek – tworzone od 40 lat muzeum alkoholi z całego świata. Jest oficjalnie wpisane do Księgi Rekordów Guinessa. Obejrzymy, zdegustujemy 40-letniego koniaku z kolekcji właściciela. Kaczucha w tym czasie może się relaksować w sadzawce – otoczenie jest sielskie. Widok na wioskę z 6 piętra przy szyjce butelki, bezcenny. Jak nas najdzie ochota, to powałęsamy się jeszcze w kierunku Domu Kultury i nawiążemy kulturalne kontakty z lokalesami, którzy zawsze są gotowi do wymiany doświadczeń. Dalej przejedziemy do miasteczka Bendery, by zakwaterować się i odsapnąć przed spodziewanym wieczornym rozpoznaniem centrum. Nocleg w Benderach.

     4 dzień, 1 maja pn – BENDERY
Dziś 1 Maja – będzie się działo… Zejdziemy nad Dniestr, gdzie zazwyczaj cumuje barko-stateczek bardzo rozrywkowy, z dziką i rzewną rosyjską muzyką na pokładzie. Jak się uda ruszyć w krótki rejs (do mostu i z powrotem), to ruszymy. A jak się nie uda, to wejście na pokład będzie tylko pretekstem, by poznać maszynistę i kapitana (należy przyjść z własnym prowiantem). Gdy nas rzeka wypuści, odwiedzimy bar na dworcu autobusowym – bar wyjątkowo komunistyczny. A przy dworcu małe knajpki to jakby małe czarne dziury – wsysają przechodnia tak, że trudno się oderwać z powrotem na trotuar. Gdy nas wypuszczą, może być wieczór. Pełni nowych sił przejdziemy się po Benderach poznając bliżej to dzielne miasto, z jego historią i pomnikami. Albo cokolwiek. Albo do rana. Nocleg w Benderach.

     5 dzień, 2 maja wt – TIRASPOL – KAMIONKA
Z głowami pełnymi pierwszomajowych doświadczeń, ruszymy w dłuższą drogę aż na samą północ Naddniestrza. To niecałe 200 km, ale droga zajmie nam z 5-6 godzin. Współtowarzysze podróży mogą nas mile zaskoczyć, a my – ich! Kamionka to taka większa wioska, dawniej uzdrowisko z wodami mineralnymi i kąpielami błotnymi, do którego zjeżdżali kuracjusze z byłego ZSRR. Dziś tu cicho i spokojnie. Na kolację udamy się do wypasionej restauracji, nad Dniestrem oczywiście, aby sprawdzić czy uda się wypić całe wino, które tam mają. Nocleg w hotelu w Kamionce.

     6 dzień, 3 maja śr – KAMIONKA – HRUSTOWA
Czas zadbać o kondycję! Dzisiaj ruszymy pieszo do wioski Hrustowaja, gdzie znajduje się zacny i wiekowy klasztor. Pilnuje go Herod-Zakonnica, której bardzo łatwo podpaść. Po drodze mijać będziemy sielskie krajobrazy i domostwa, aż proszące by do nich zajrzeć i poznać gospodarzy. Droga zatem może się znacznie wydłużyć i w sumie nie wiadomo czy dojdziemy i dokładnie dokąd, ale właśnie droga się liczy, prawda? A może tak dzień na rowerach? Nocleg w hotelu w Kamionce.
     7 dzień, 4 maja cz – RASZKÓW
Przejedziemy do Raszkowa, wioski z polskimi korzeniami. Jest tam polski kościółek i polski ksiądz. Po drugiej stronie drogi Dom Kultury z pomnikiem Lenina i pomnik traktora. Plan jest taki, aby odwiedzić szkołę podstawową i zwiedzić ją, bo to przeżycie niezwykłe, gorące, dużo ciekawsze i wciągające niż chłodne mury kościelne. Byłoby zacnie, coś konkretnego do tej szkoły przywieźć w darze. Możemy popołudniu pójść na treking – okolica jest z lekka górzysta, ciekawa. Nocleg w Raszkowie.

     8 dzień, 5 maja pt – RYBNICA
Przejedziemy do Rybnicy, większego miasteczka. Ale najpierw po drodze w małej wiosce odwiedzimy piękny, lśniący złotem pomnik Lenina, otoczonego dziećmi wpatrzonymi w niego jak w święty obrazek. Można złożyć świeże kwiaty, albo zrobić „rodzinne” zdjęcie. Znajdziemy kwaterę w Rybnicy i powałęsamy się po niej, oczekując co będzie miała nam do zaoferowania. Toż to piątek! Naddniestrzanie pod wieloma względami nie różnią się od Polaków – przeprowadzimy badania popularnonaukowe w tym zakresie. Nocleg w Rybnicy.

     9 dzień, 6 maja sb – LENIN – DUBOSARY – KISZYNIÓW

Autostopem ruszymy znaleźć ukrytą pod granicą ukraińską, małą wioskę o nazwie Lenin. Czy jest tam jego pomnik? To wyprawa z celem. Jak tam dotrzeć, mało kto wie, a lokalesi sami się gubią. Niespodzianki czają się na każdym rozwidleniu, a zasadzki w każdym wioskowym sklepie. Niewykluczone, że jednak kiedyś dotrzemy do miasteczka Dubosary, o którym nie wiadomo nic więcej poza tym, że widnieje na mapie. To już eksploracja nieznanych terenów czarnej dziury. Finał blisko… Nocleg w Dubosarach, jeśli nie będzie wyjścia, ale lepiej, byśmy dojechali aż do Kiszyniowa.

    10, 7 maja nd – KISZYNIÓW – WARSZAWA
Kiszyniów – stolica Mołdawii. Duże miasto, tłoczne. Przy śniadaniu nikt nie pamięta, kiedy opuściła nas nasza kwacząca towarzyszka podróży. Naddniestrze wessało ją na dobre. Czas zleci już szybko, bo trzeba będzie koło południa jechać na lotnisko. Rejestracja na rejs, przelot powrotny.

Organizator zastrzega możliwość zmian w programie i nie bierze odpowiedzialności za wynikłe w czasie wyprawy utrudnienia, ułatwienia, zmiany programu, trasy, poziomy odczuć, szaleństwa i odjazdu, upojenia alkoholowe - jeśli owe wynikają nie z jego winy, lecz z zaistniałych na miejscu warunków lokalnych, cenowych, pogodowych oraz związanych z kondycją grupy i zapragnieniami Uczestników.


        Ś W I A D C Z E N I A   W   C E N I E ::

- logistyka wyprawy, przygotowanie i realizacja;
- rezerwacja i zakup biletów lotniczych Warszawa – Odessa i Kiszyniów – Warszawa (do limitu 800 zł, do rozliczenia * );
- ubezpieczenie podróżne turystyczne KLZ (30000 euro), KR (5000 euro), NNW (3000 euro) i BP (300 euro);
- pilot, jednocześnie tłumacz Arsoba Travel - przez cały czas trwania wyprawy;
- organizacja noclegów, biletów na miejscowe środki transportu, itp.;
- serwis fotograficzny, przesłany pocztą po wyprawie na pamięci flash - pendrive (zdjęcia i filmiki zarejestrowane w czasie wyprawy);
- obowiązkowa składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

* jeśli cena biletu lotniczego przekroczy wysokość limitu, to Uczestnik będzie zobowiązany dopłacić brakującą kwotę; możliwy jest też zakup biletów lotniczych z dowolnego lotniska na świecie i spotkanie już na miejscu.

    Uwaga: Klubowiczom Klubu Podróżników Arsoba Travel przysługuje rabat w wysokości 3% ceny wyprawy.

 Wyprawa ma charakter trampingowy, zatem Uczestnicy na miejscu pokrywają swoje koszty:
- noclegów,
- transportów,
- biletów wstępu,
- wyżywienia,
- wydatki własne itp.
Minimalna kwota, jaką Uczestnik powinien zabrać w związku z tym ze sobą to szacunkowo 200 euro.
Sugerujemy, aby dysponować większą kwotą na pamiątki, uzupełniające i nieprzewidziane wydatki.

    Informacje praktyczne o kraju, regionie, noclegach, trekkingach, listę wyposażenia, uwagi itp. - przekażemy mailem osobom zainteresowanym.

:: OBEJRZYJ PROFILE NASZYCH PILOTÓW :: P O K A Ż

:: ZGŁOŚ CHĘĆ UDZIAŁU W WYPRAWIE :: ZADAJ PYTANIE :: K O N T A K T

OBEJRZYJ LISTĘ WSZYSTKICH NASZYCH WYPRAW I WYCIECZEK :: POKAŻ