wersja polska english version deutsche Webseite Русская версия

KLUB PODRÓŻNIKÓW

Rejestracja! Dołącz do Klubu!

    Niezależnie od zasobności naszego portfela oraz wymagań i przyzwyczajeń, Wietnam uderzy nas intensywnością doznań, oszołomi paletą barw. To naprawdę raj dla wszystkich lubiących fotografować.
    I najpierw otwierać będziemy szeroko oczy, tak inne i żywiołowe jest wszystko co tu zobaczymy, a potem poddamy się niespiesznemu, leniwemu prądowi długiego dnia...

    Wietnam większości z nas kojarzy się bodaj tylko z wojną wietnamską sprzed 40-tu lat i z zaangażowaniem USA w tę wojnę. Któż nie oglądał filmów… choćby kultowy „Czas apokalipsy” z Marlonem Brando. Dawne to czasy i jedyne ślady dla turystów odwiedzających ten kraj to muzea i podziemne labirynty tuneli, którymi przemieszczali się jak duchy żołnierze Vietcongu. A tymczasem kraj ten zamieszkuje ponad 80 mln ludzi, zaś postrzępiona linia brzegowa ma 3300 km.
    Spróbujmy zamknąć oczy i wyobrazić sobie:
    Wcześnie rano wietnamczycy gimnastykują się, ćwiczą tai chi, kąpią i witają nowy dzień na białej szerokiej piaszczystej plaży z turkusowym morzem. Jest ciepło, słońce wysoko prawie w zenicie, a moda na jasną skórę więc przez większość dnia dzieci i kobiety zobaczymy w maskach, chustach oraz długich spodniach i rękawiczkach. Śliczne miejscowe dziewczęta kąpią się w ciepłym morzu w pełnym ubraniu gdyż wstydzą się rozebrać. A smaki… przepyszna kawa, jedna z najlepszych w Azji, zielona herbata, koktajle z dziesiątków egzotycznych owoców, rozmaitość wietnamskiej kuchni, rodzinne małe bary uliczne co krok.
    W miastach: rikszarze i motocykliści nawołujący do przejażdżki, mali uczniowie jednakowo ubrani w czarne spodenki, białe koszulki i czerwoną wstążkę zawiązaną pod szyją, dziewczęta ze szkół średnich w przeuroczych białych zwiewnych sukniach z trenem, dostojnie i tajemniczo płynące ulicami na rowerach. Katolickie kościoły, zaś w każdym domu i sklepie małe ołtarzyki z buddą, owocami i kadzidełkami, stare japońskie i chińskie świątynie, wszechobecny lecz nienachalny duch komunizmu - czerwone flagi z żółtą komunistyczną gwiazdą, oblicza i pomniki Ho Chi Minha, często w towarzystwie Lenina i Marksa.
    A poza miastem: wspaniałe krajobrazy, górzyste wijące się serpentyny dróg, gościnne wietnamskie rodziny, bawoły na polach ryżowych, wszechobecne stożkowe kapelusze i podwójne nosidła nabarkowe, barwnie ubrane kobiety z górskich wiosek noszące dzieci w sarongach - chustach przewieszonych przez plecy.

Autor przedstawi fotografie, które zarejestrował w czasie dwóch wypraw. Były to 3 i 5-tygodniowe włóczęgi.