wersja polska english version deutsche Webseite Русская версия

KLUB PODRÓŻNIKÓW

Rejestracja! Dołącz do Klubu!

Termin: 25 czerwca - 08 lipca 2018
               08 lipca - 23 lipca 2018


Cena:
 
od 7400 zł/os
Grupa: minimum 3 osoby

Charakter:
wyprawa trampingowa, krajoznawczo - kulturowa z wieloma trekkingami

BAJKAŁ - najstarsze i najgłębsze jezioro na świecie, które wraz z przyległymi do niego terenami wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. "Błękitne oko Syberii" o długości 630 km i szerokości 30-80 km, nazywane jest syberyjskim morzem - gromadzi 22% wszystkich słodkich wód planety. Jest mieszkaniem dla kilku tysięcy endemicznych gatunków, takich jak np. foka bajkalska i omul.
     Naszą podróż rozpoczniemy od Irkucka, aby wkrótce rozpocząć pierwszy trekking Wielkim Szlakiem Bajkalskim i zachwycić się niesamowitymi widokami Bajkału i otaczających gór. Trekkingów wokół jeziora nie zabraknie - choćby wzdłuż torów Kolei Krugobajkalskiej, historycznej magistrali transsyberyjskiej z licznymi tunelami, wiaduktami i pięknymi widokami na jezioro.
    Nadbajkalskie miejscowości oferują wiele atrakcji. W Listwiance odwiedzimy ciekawe Muzeum Bajkału. W Sludiance natomiast podziwiać będziemy dworzec zbudowany z białego marmumu i eksponaty w Muzeum Mineralogicznym. Wszędzie czeka na nas pyszne jedzenie, z wędzonymi omulami na czele.
     Oddalimy się też nieco od jeziora i odwiedzimy Ułan-Ude - stolicę Buriacji. Odwiedzimy też leżący nieopodal Dacan Iwołgiński - centrum buddyzmu w Rosji. Na koniec czekać na nas będzie największa wyspa Bajkału - uduchowiony i piękny Olchon.
    Wyprawa nad Bajkał to przeżycie niezwykłe i mistyczne. Niesamowita przyroda, wszechogarniająca cisza i piękno najstarszego jeziora świata, z pewnością pozostawią w waszych wspomnieniach trwały ślad na zawsze, a spotkania z niezwykle gościnnymi mieszkańcami będą źródłem wielu radości.


Cena wyprawy uzależniona jest od finalnej liczby Uczestników wyprawy:
        7400 zł/os (grupa 8 Uczestników + pilot)
        7700 zł/os (grupa 7 Uczestników + pilot)
        8000 zł/os (grupa 6 Uczestników + pilot)
        8300 zł/os (grupa 5 Uczestników + pilot)
        8600 zł/os (grupa 4 Uczestników + pilot)
        9200 zł/os (grupa 3 Uczestników + pilot)

                   
        P R O G R A M 17 dni ::

    1 dzień - WARSZAWA – przelot
Zbiórka i spotkanie z pilotem wyprawy na lotnisku im. Chopina w Warszawie. Przelot do Irkucka z przesiadką w Moskwie.
    2 dzień - przelot – IRKUCK – BOLSZOJE GOŁOUSTNOJE
Przylot do
Irkucka, transfer do centrum, pozostawienie bagażu na przechowalni na dworcu autobusowym. Specerem zwiedzimy Irkuck, rozpoczynając od Angary – jedynej rzeki, która wypływa z Bajkału. Po drodze smacznie posilimy się w stołowej. Mijając moskiewski łuk triumfalny, Cerkiew Spaską, budynek filharmonii, urzędu wojewódzkiego, skwer Kirowa, pomnik przyjaźni rosyjsko-japońskiej, muzea sztuki i krajoznawcze, pomnik Lenina i teatr dramatyczny dojdziemy do pomnika imperatota Aleksandra III. Odbierzemy nasze bagaże z przechowalni i przejedziemy autobusem wioski Bolszoje Gołoustnoje, położonej nad Bajkałem. Zakwaterujemy się, zjemy kolację, posmakujemy po raz pierwszy omula, bajkalskiej endemicznej ryby - sagudaj to sałatka z surowego omula z cebulką i cytryną. Omula możemy smakować również smażonego, suszonego lub wędzonego sposobem na zimno lub na gorąco. Nocleg w hotelu lub na kwaterze prywatnej w Bolszoje Gołoustnoje.
Licznik pieszy dnia: ok. 11 km
    3 dzień - BOLSZOJE GOŁOUSTNOJE – brzegiem BAJKAŁU
Rano spacer po wsi, wokół której rosną 400-letnie sosny. Po śniadaniu robimy zakupy spożywcze na trasę. Wyruszymy na trekking brzegiem Bajkału, trasą
Wielkiego Szlaku Bajkalskiego - dzisiejszy odcinek przejdziemy w większości kamienistym brzegiem Bajkału, bez wzniosów. Przenocujemy w namiotach, przy ognisku, z widokiem na Bajkał, gorący posiłek ugotujemy w kociołku na ognisku. Nocleg w namiotach.
Licznik pieszy dnia: ok. 17 km
    4 dzień - brzegiem BAJKAŁU – BOLSZYJE KOTY
Jeśli dopisze pogoda, to wcześnie rano obejrzymy piękny wschód słońca. Dalszy ciąg trekkingu brzegiem
Bajkału – przepiękny widokowo odcinek, trasa trudniejsza, w zróżnicowanym terenie, ścieżki w trawach i łąkach, kawałki po zboczach nadbajkalskich gór, a pod koniec wejdziemy na jedną z gór, gdyż zbocze stromo opada do Bajkału. Dojdziemy do wsi Bolszyje Koty, w której znajduje się stacja naukowo-dydaktyczna Uniwersytetu Irkuckiego. Zakwaterowanie, odpoczynek, możliwa kąpiel i relaks w ruskiej bani. Nocleg na kwaterze prywatnej w Bolszych Kotach.
Licznik pieszy dnia: ok. 20 km (suma wzniosów około 700 metrów).

    5 dzień - BOLSZYJE KOTY – LISTWIANKA
Odpoczynek, spacer po wsi z tradycyjną syberyjską zabudową, miejsca w których zatrzymał się czas, możliwość wejścia na pobliskie wzgórze. Przepłyniemy wodolotem lub szybkim statkiem do
Listwianki (alternatywnie, jeśli nie będzie transportu wodnego w tym dniu: piesze przejście do Listwianki ok. 24 km). Zakwaterowanie, spacer po Listwiance, posiłek, możliwy relaks w ruskiej bani. Nocleg na kwaterze prywatnej w Listwiance.
Licznik pieszy dnia: ok. 5 km
    6 dzień, - LISTWIANKA – PORT BAJKAŁ – trasą KRUGOBAJKAŁKI
Zwiedzimy bardzo interesujące, multimedialne
Muzeum Bajkału, interdyscyplinarnie ukazujące Bajkał pod względem jego geologii, hydrologii i biologii, a w jego fokarium obejrzymy z bliska baraszkujące foki nerpy. Przepłyniemy promem przez początek Angary do Portu Bajkał i zaczniemy trekking trasą Kolei Krugobajkalskiej – wzdłuż torów kolejowych z pięknym widokiem na Bajkał i tajgę gór Chamar-Daban. Kolej Krugobajkalska, zwana również Krugobajkałką, to historyczna trasa magistrali transsyberyjskiej przebiegająca nad brzegiem Bajkału zbudowana w latach 1899-1949. Ponieważ trasa łączyła tory przerwane wodami jeziora, była nazywana „złotą sprzączką stalowego pasa Rosji”. Odpoczynki po drodze w ładnych widokowo miejscach. Nocleg w namiocie nad brzegiem Bajkału, gorący posiłek ugotujemy w kociołku na ognisku.
Licznik pieszy dnia: ok. 23 km
    7 dzień - trasą KRUGOBAJKAŁKI
Drugi dzień trekingu. Krugobajkałka prowadziła południowo-zachodnim brzegiem Bajkału, od Portu Bajkał, poprzez Kułtuk, Słudiankę, Tanchoj aż po Babuszkin. W latach 50. Krugobajkałka utraciła znaczenie, ponieważ zastąpiła ją nowa trasa prowadząca przez Płaskowyż Olchiński. Natomiast Kolej Krugobajkalska, ze względu na swe urokliwe położenie, stała się atrakcją turystyczną. Na biwak zatrzymamy się po przejściu najdłuższego
tunelu Połowinnyj, o długości 778 m, gorący posiłek ugotujemy w kociołku na ognisku. Nocleg w namiocie nad brzegiem Bajkału. W nocy pobudka, spakujemy się przy świetle latarek i przejdziemy na stację kolejową we wiosce Połowinnaja, skąd lokalnym pociągiem „Matania”, pokonamy drugą połowę trasy.
Licznik pieszy dnia: ok. 25 km
    8 dzień - SLIUDIANKA
Przyjedziemy rano do
Sludianki na dworzec, zbudowany z białego marmuru, wydobywanego w okolicy. Stacja kolejowa tętni życiem – to ważny węzeł komunikacyjny, także towarowy na trasie Kolei Transsyberyjskiej. Zakwaterujemy się w hotelu i ogarniemy po dwóch trekkingach. Odwiedzimy niezwykłe prywatne Muzeum Mineralogiczne, w którym zgromadzono zbiór ponad 10 tysięcy minerałów i kamieni szlachetnych - poważną część tworzą minerały wydobywane w pobliżu Sludianki, np. Sliuda, od nazwy którego wzięła nazwę miejscowość i rzeka przez nią przepływająca. Po muzeum oprowadzi nas właścicielka – pasjonat, następnie będziemy mogli u niej dokonać zakupów wyrobów z minerałów, jubilerskich i pamiątkowych. Nocleg w hotelu w Sludiance.
Licznik pieszy dnia: ok. 8 km
    9 dzień - SLIUDIANKA – UŁAN-UDE
Przejazd pociągiem, trasą Kolei Transsyberyjskiej, do
Ułan-Ude - stolicy Buriacji. Po drodze degustacja wędzonych omuli – endemicznych ryb bajkalskich. Zakwaterowanie. Ułan-Ude to miasto liczące ok. 400 tys. mieszkańców, położone na prawym brzegu Selengi (największej rzeki spośród ponad 400 wpływających do Bajkału). Cechuje się ono pagórkowatą rzeźbą terenu, a dodatkowe urozmaicenie krajobrazu stanowią liczne wyspy na szeroko rozlewającej się Selendze. Spośród innych syberyjskich miast Ułan-Ude wyróżnia względny porządek na ulicach śródmieścia i duża ilość zieleni. Stolica Buriacji stanowi największe w Rosji skupisko buddystów, dlatego też w każdej dzielnicy jest tu dacan. Pośród miejskiej zabudowy można również odnaleźć prawosławne cerkwie, kościół rzymskokatolicki, świątynię staroobrzędowców i meczet. Spacer po centrum i deptaku, mijając muzeum przyrody Buriacji oraz gmach opery i baletu a także unikalny pomnik – największa głowa Lenina na świecie. Nocleg w hostelu w Ułan-Ude.
Licznik pieszy dnia: ok. 6 km
    10 dzień – UŁAN-UDE – DACAN IWOŁGIŃSKI – GREMIACZYŃSK
Pozostawienie bagaży w depozycie w hostelu. Przejazd do
Iwołgińska, opodal którego znajduje się Dacan Iwołgiński - centrum buddyzmu w Rosji, buriacki zespół klasztorny i świątynia buddyzmu. Buriaci w życiu codziennym odnoszą się często do szamanizmu. W związku z czym nierzadko możemy napotkać w okolicy tzw. „pogańskie idole”, czyli drzewa ozdabiane kolorowymi wstążkami i monetami. Symbolizują one rozmowy szamanów z duchami. Buriaci to ludność pochodzenia mongolskiego i potomkowie Hunów. Osiedlili się na nad-bajkalskich terenach przed 1000 lat. W XVII wieku zostali odcięci od Mongolii i przyłączeni do Rosji. W czasach komunizmu nie wolno im było kultywować własnych wierzeń. Wiele buddyjskich świątyń zostało zburzonych. Dopiero po upadku ZSRR Buriaci powrócili do lamaizmu i szamanizmu. Powrót do Ułan-Ude, odbiór bagaży z depozytu, pozostawienie części bagażu na przechowalni na dworcu kolejowym (jeśli nie bęziemy spać w namiotach). Przejazd busem do Gremiaczyńska nad Bajkałem, zakwaterowanie i odpoczynek. Nocleg w pensjonacie albo w namiocie (wybór Uczestników) w Gremiaczyńsku.
Licznik pieszy dnia: ok. 6 km
    11 dzień - brzegiem Bajkału – TURKA
Trekking brzegiem Bajkału do Turki. Ta część Przybajkala charakteryzuje się mikroklimatem, są tu piaszczyste plaże i wysokie sosny. Odpoczynek nad Bajkałem, kąpiel. Jeśli pogoda pozwoli, obejrzymy słońce zachodzące nad Bajkałem. Nocleg kempingowy w jurcie buriackiej, albo w namiocie (wybór Uczestników) w Turce lub Goriaczyńsku.
Licznik pieszy dnia: ok. 23 km
    12 dzień - TURKA – GORIACZYŃSK – UŁAN-UDE
Przejście brzegiem Bajkału (po drodze skała o kształcie żółwia) do Goriaczyńska – to od 200 lat znany kurort, ponieważ w pobliżu, przy strumieniu Goriaczym, występują unikalne naturalne gorące wody i błota lecznicze – będziemy mogli z nich skorzystać. Powrót busem do Ułan-Ude, odbiór bagaży z przechowalni. Przejedziemy Koleją Transsyberyjską do Irkucka. Nocleg w pociągu.
Licznik pieszy dnia: ok. 10 km
    13 dzień - IRKUCK – CHUŻYR, OLCHON
Przyjazd do Irkucka rano, przejazd na dworzec autobusowy. Przejazd busem na
wyspę Olchon, do miejscowości Chużyr, zakwaterowanie. Spacer po wiosce, posiłek, odwiedzimy skałę „szamankę” na przylądku Burchan. Relaks w ruskiej bani na piaszczystej plaży, z kąpielą w Bajkale. Nocleg w pensjonacie w Chużyrze.
Licznik pieszy dnia: ok. 7 km
    14 dzień - OLCHON
Po śniadaniu rozpoczniemy trekking po Olchonie. Pojedziemy na północ, na koniec wyspy Olchon na przylądek Choboj i zaczniemy wracać piechotą wybrzeżem Małego Morza, trasa lasem, polami, kamienistą plażą. Nocleg biwakowy w namiotach, przy ognisku, z widokiem na Bajkał, gorący posiłek ugotujemy w kociołku na ognisku.
Licznik pieszy dnia: ok. 23 km
    15 dzień - OLCHON

Ciąg dalszy trekkingu po Olchonie, wybrzeżem Małego Morza. Na wieczór dojdziemy w pobliże Chużyru. Nocleg biwakowy w namiotach, przy ognisku, z widokiem na Bajkał, gorący posiłek ugotujemy w kociołku na ognisku.
Licznik pieszy dnia: ok. 23 km
    16 dzień - CHUŻYR – IRKUCK
Wcześnie rano, mijając ponownie skałę „szamankę”, przejdziemy do centrum Chużyru. Powrót busem do Irkucka, zakwaterowanie. Czas wolny na ogarnięcie się po trekkingu i ostatnie zakupy. Nocleg w hostelu w Irkucku.
Licznik pieszy dnia: ok. 6 km
    17 dzień - IRKUCK – WARSZAWA
Transfer na lotnisko. Przelot do Warszawy z przesiadką na lotnisku pod Moskwą.

PROGRAM AUTORSKI: JERZY ARSOBA
COPYWRIGHT: ARSOBA TRAVEL 2017

    Ś W I A D C Z E N I A   W   C E N I E :

- logistyka wyprawy, przygotowanie i realizacja;
- polski pilot Arsoba Travel, jednocześnie tłumacz rosyjskojęzyczny - przez cały czas trwania wyprawy;
- bilety lotnicze na trasie Warszawa – Irkuck – Warszawa - do limitu 2500 zł, do rozliczenia*;
- wszystkie noclegi (9) w czasie trwania wyprawy (w hotelach, hostelach, pensjonatach, na kwaterach prywatnych i w wynajętych
  mieszkaniach (pokoje 2-osobowe i 3-, 4-osobowe z osobnymi łóżkami z pościelą, toaleta i łazienka czasem w pokoju,
  ale najczęściej wspólna na piętrze lub w mieszkaniu, często kuchnia ogólnodostępna, czasami bezpłatny bezprzewodowy
  dostęp do internetu);
  pozostałe noclegi w standardzie biwakowym, we własnych namiotach – wg programu;
- wszystkie transfery lotniskowe (taksówki, autobusy) na trasach lotnisko – miejsce zakwaterowania – lotnisko;
- bilety na przejazd Koleją Transsyberyjską na trasach: Połowinnyj – Sludianka oraz Sludianka – Ułan-Ude
(w standardzie miejsca
  siedzącego w wagonie typu płackartnyj)
oraz Ułan-Ude – Irkuck (w standardzie miejsca leżącego w wagonie typu płackartnyj);
- wszystkie pozostałe transporty (autobusy, busiki, marszrutki, tramwaj, statek lub wodolot, promy) – wymienione w programie;
- wszystkie bilety wstępu do obiektów i atrakcji wymienionych w programie;
- przechowalnie bagażu – wymienione w programie;
- wizowanie, wiza turystyczna 1-krotna do Rosji, w tym wszystkie koszty powiązane jak np. obowiązkowy voucher;
- ubezpieczenie podróżne turystyczne KLZ (30000 euro), KR (5000 euro), NNW (3000 euro) i BP (300 euro);
- serwis fotograficzny, przesłany pocztą po wyprawie na pamięci typu flash – pendrive (zdjęcia i filmiki zarejestrowane
  przez pilota w czasie wyprawy).
- obowiązkowa składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny


* jeśli cena biletu lotniczego przekroczy wysokość limitu, to Uczestnik będzie zobowiazany dopłacić brakującą kwotę; możliwy jest również zakup biletów lotniczych z dowolnego lotniska na świecie i spotkanie już na miejscu.
    Uwaga: Klubowiczom Klubu Podróżników Arsoba Travel przysługuje rabat w wysokości 3% ceny wyprawy.

Wyprawa ma charakter trampingowy, zatem Uczestnicy na miejscu pokrywają koszty:
- własnego wyżywienia,
- wydatków własnych.
    Minimalna kwota, jaką Uczestnik powinien zabrać w związku z tym ze sobą to około 170 dolarów USD.

    Naturalnie sugerujemy, aby dysponować większą kwotą na dodatkowe atrakcje turystyczne, pamiątki, uzupełniające i nieprzewidziane wydatki.

    Informacje praktyczne o kraju, regionie, noclegach, trekkingach, listę wyposażenia, uwagi itp. - przekażemy mailem osobom zainteresowanym.

    Galeria zdjęć z Bajkału naszego Klubowicza Olka Doby - OTWÓRZ w nowym oknie.
    Galeria zdjęć "ROSJA nieznana - Syberia i daleki wschód Rosji" - OTWÓRZ w nowym oknie.
    Wystawa fotograficzna "Nieznana ROSJA" - OTWÓRZ w nowym oknie.

:: OBEJRZYJ PROFILE NASZYCH PILOTÓW :: P O K A Ż

:: ZGŁOŚ CHĘĆ UDZIAŁU W WYPRAWIE :: ZADAJ PYTANIE :: K O N T A K T

OBEJRZYJ LISTĘ WSZYSTKICH NASZYCH WYPRAW I WYCIECZEK :: POKAŻ

  
   Rosja to wielki kraj, a jak Rosja to Syberia, a jak Syberia to Bajkał i jak to w Rosji - wszystko musi być największe, najszybsze, najgłębsze a chociaż najgroźniejsze. I tak było w naszym przypadku na wyprawie BAJKAŁ 2016.
Na początku trzeba było nam przyzwyczaić się do rosyjskiego trybu funkcjonowania wszystkiego tj.: „BĘDZIE albo NIE BĘDZIE”, potem otrząsnąć się z porażającej pięknem przyrody, widoki, widoki, widoki jak z pocztówki w sklepie z pamiątkami. Syberyjskie wioski i miasteczka są zawieszone w swoim kosmosie a ludzie życzliwi i uczynni, w niektórych miejscach byliśmy pierwszymi od kilku lat Polakami. Ludzie żyją tam ponad podziałami politycznymi, rozumieją, że politycy czynią wiele zła pomiędzy naszymi narodami. Na każdym kroku mieliśmy do czynienia z wielka życzliwością i nawet podziwem, kiedy opowiadaliśmy o naszej wyprawie i dalszych planach.
Nad Bajkałem znaleźliśmy miejsca na rozrywkę: Listwianka, jezioro Szczucze w Buriacji, na zadumę wyspa Olchon, Dacan Iwołgiński oraz na odosobnienie Wielki Szlak Bajkalski, trasa dawnej Kolei Krugobajkalskiej.
Nasza męska wyprawa nie doszła by do skutku żeby nie ARSOBATRAVEL a dokładnie nasz pilot a teraz już chyba i przyjaciel Jurek Arsoba. Niespożyte pokłady energii, wielki dystans do siebie i do świata oraz wielki dar logistycznego planowania sprawiły, że mieliśmy komfort zmiany planów na „gorąco”, kiedy była tylko taka możliwość i ochota. 
Syberia i Bajkał jest nadal dzika i piękna, nie da się w kilku słowach opisać tej części świata, powstały książki na temat Bajkału i Syberii a i tak na miejscu zaskakiwał nas ogrom morza Syberii
i wszechobecnych gór.
To nie była nasza ostatnia wyprawa z ARSOBATRAVEL – w głowie już zasiane jest ziarno …
Jurkujut jeszcze raz – dziękujut!
___________________________________________Darek, Mazury

   Zaczęło się od książek znanych podróżników. Razem z kolegą podjęliśmy decyzję, że jeśli mamy jechać na przygodę życia, to tylko na Syberię. Zdecydowanie najlepszą dla nas ofertę złożył Jerzy Arsoba. Organizacja wyjazdu poszła sprawnie i w połowie lipca trzech facetów wyruszyło w nieznane.
Oceniając naszą wyprawę muszę przyznać, że została zrealizowana bardzo profesjonalnie. Mieliśmy poczucie wyjątkowej przygody
a jednocześnie kontroli i bezpieczeństwa. To co podobało mi się najbardziej to fakt, że nie istniał  podział firma-klient.
Byliśmy zespołem odkrywającym nieznany ląd, a każdy nowy dzień był nowym doświadczeniem. A Bajkał? No cóż - nie ma sensu wam o nim opowiadać. Musicie po prostu tam pojechać (najlepiej z ARSOBA TRAVEL).
Reszta jest historią. Zostały świetne zdjęcia Jurka i plany następnego wspólnego wyjazdu.
___________________________________________Przemek, Mazury

   Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, ale od dawna ciągnęło mnie na wschód, od długiego czasu fascynowała historia i bogactwo kultury ludów zamieszkujących tamte ziemie. W szczególny zaś sposób intrygowała, niepokoiła, zadziwiała Syberia – kraina naznaczona krwią i cierpieniem tysięcy Polaków, ogromne przestrzenie dzikiej, nie skażonej cywilizacją przestrzeni, gdzie rytm życia wyznacza bezwzględna natura.
    Liczne lektury (zwłaszcza książki pana Koperskiego czy Pałkiewicza) tylko pogłębiały tę fascynację, ale czytając dotąd o Syberii nawet nie śmiałam marzyć o podróży do tej krainy, wydawała się taka daleka, dostępna tylko dla wielkich podróżników…
    Pewnego razu w Klubie Turystów Pieszych „Wiercipięty” pojawili się Jurek z Igorem by opowiedzieć o swej wielotygodniowej podróży po dalekiej Rosji. Siedziałam „jak zaczarowana”… powalające zdjęcia, niesamowite krajobrazy, rzeczywistość tak inna od naszej, zabawne opowieści, ogromna otwartość mieszkańców tamtych ziem, ich zwyczaje… to były „moje klimaty”! Potem były kolejne pokazy w „Wiercipiętach”, podczas których Jurek bardzo naturalnie zarażał nas swoją pasją, więc kiedy poinformował, że organizuje otwartą, trampingową wyprawę na Syberię – od razu, od pierwszej chwili wiedziałam, „że jadę”! Nagle postawienie własnej nogi na tej surowej, dotąd niedostępnej ziemi stało się tak bardzo realne i bliskie! Chociaż wtedy nie było jeszcze dokładnego terminu, programu, kosztorysu a na koncie zero oszczędności – NIE MIAŁAM CIENIA WĄTPLIWOŚCI, ŻE JADĘ!
    Udało się pokonać trudności i wyruszyłam… Chłonęłam Rosję wszystkimi zmysłami, nie żałuję ani jednej chwili, co więcej, wiem na pewno, że tam powrócę…
______________________________________________Ula, Szczecin
    Wyprawa do Ałtaju była dla mnie pierwszą okazją, by głębiej zapuścić się na przepastne łono Matuszki.
    Syberia jest kwintesencją rosyjskiej gościnności, otwartości, bezpardonowej szczerości, niepokornej przekory, hardości, beztroskiego niedbalstwa i czupurnego ducha poweselałego dzięki spirytualiom wszelakim. Taka mieszanka bezapelacyjnie i ponad wszelką wątpliwość musi dostarczyć niezapomnianych wrażeń i skrajnych doznań. Tak i też było w naszym przypadku. Tego się spodziewałem, choć przyznaję, że w ostatecznym rozrachunku byłem mile zaskoczony ich ilością.
    Wspomnienia, które na trwałe wyryły się w mej pamięci, to:
1. Hipnotyczna podróż w oparach - przez niezmierzone połacie pól, lasów i wiosek złożonych z rozpadających się drewnianych chatek. Wszystko to w morowym towarzystwie współbiesiadników, czyli w skrócie: "polej transsyberyjska";
2. Ruska Bania z Saszą w roli "zachłyśniętego" wykładowcy, z misją i witkami świeżych pokrzyw w dłoniach;
3. Kąpiel w czystym, bystrym strumieniu, w otoczeniu majestatycznych gór;
4. Miedowucha;
5. Szlachtowanie, oprawianie, pichcenie i delektowanie się baranem na ziemi niczyjej. Szczęśliwie czynny udział przypadł nam jedynie w tym ostatnim;
6. Bezmiar Ałtajskiego stepu;
7. Pełne zaćmienie Słońca i związany z tym równie pełen histeryczny szał;
8. Zepsuty autobus na środku miejsca, o którym mowa w pkt. 6;
9. Nowosybirsk, czyli najbardziej zapyziałe miasto świata.
______________________________________________Manayupa
    Ałtaj, Bajkał i zaćmienie słońca to były cele naszej podróży... dla mnie celem była przygoda, poczucie na własnej skórze tego, o czym od wielu lat opowiadał mi Jurek, tego czym mnie zaraża – podróżowanie.
    Trzy tygodnie wspaniałej przygody… a w mej pamięci utknęło:
    Kolej  transsyberyjska – organizacja transportu żelaznego zaskoczyła mnie totalnie! Pozytywnie naturalnie - wszystko na czas, nawet „sanitarna zona” czasem na nasze nieszczęście ;)
    Ruska bania – SPA we wschodniej odmianie ;) witki brzozowe w ruch, para buch! Po trudach dnia bania była spełnieniem marzeń.
    Czemał, miedowucha, zimna Czemałka – wspomnienia lekko zaburzone wspomnianą miedowuchą ;)
    Kosz-Agacz – zalana słońcem wioska, domy bez dachów, bo po co, skoro nie pada ;) meczet, bliny w karczmie, upał… a wokół….
    NIC…. bezkresne NIC - tak nazwałam Czujski Step, bo jego bezmiar, spokój i urok onieśmielił mnie i zaczarował, podobnie, jak pełne zaćmienie Słońca - naprawdę kosmiczne doznanie!
    Bajkał – dwa dni trekkingu deszczowym brzegiem dało nam w kość, ale było warto! Niesamowite widoki, przestrzeń, roślinność i ta cisza….
    Cele podróży osiągnięte, zaraza podróżowania zaszczepiona ;)
______________________________________________amorzysko, Choszczno
    Informację o przygotowywanej wyprawie, dostałem drogą mailową od wspólnej naszej (mojej i Jurka) znajomej mieszkającej w Australii. Pierwsza moja myśl była: JADĘ !!!
    W konsekwencji już po paru miesiącach siedziałem sobie w przemiłym towarzystwie w transsyberyjskim pociągu, podążającym ku przygodzie. Trzeba tu nadmienić, że prawie wszystkie formalności załatwiłem przez Internet (mieszkam w Norwegii).
    Sama podróż była pouczająca i bardzo długa! Rosja to wielki kraj: można tam spędzić miesiące i nie zobaczy się wszystkiego w okolicy. Zachwycały widoki, jakie obserwowałem, jadąc autobusem przez step. Koryta rzek nie meliorowane i przez to wody w nich są bardzo bystre.
    Podróż nieklimatyzowanym autobusem w tym upale jaki wtedy panował, nie należała do przyjemności. Przemierzaliśmy codziennie spore odległości. Rozumiem jednak pośpiech, spowodowany groźbą nie zdążenia na samo zaćmienie Słońca. Słoneczko nie poczekałoby na nas.
    Przejdę teraz do meritum... całkowite, złote zaćmienie Słońca. W końcu przebyliśmy kilka tysiecy kilometrów, by to cudo zobaczyć! Mimo, że trwało bardzo krótko, było niesamowite. Odniosłem  wrażenie, że uczestniczę w czymś ważnym, w czymś, co mimo wiedzy o zaćmieniu... to się w pale nie mieści !!!!
    Ktoś zapyta... po co jechać tyle km., żeby <zobaczyć> przez parę min. zaćmienie Słońca? Ja odpowiadam: a pojechałbyś na Ałtaj, jak by miał tam zagrać Led Zeppelin? W obu przypadkach, zdarza się to niezwykle rzadko (Zeppelini nawet rzadziej.. haha!).
    To było ukoronowanie naszej wędrówki. Cała wyprawa była przeprowadzona ze znajomością panujących tam realiów. Czasami po prostu zawodził tzw. czynnik ludzki.
    Ludzie w Rosji - jak wszędzie, gdzie poczują łatwą kasę od turysty. Na ogół spotykaliśmy się z życzliwością a nawet podziwem.
    Reasumując... wyprawa trampingowa, na którą się wybrałem, była udana. Mimo braku przenośnego WC, klimatyzacji w namiotach i całodobowego dostępu do Internetu ;) Na pewno wybiorę się jeszcze raz na podobną wędrówkę. Polecam gorąco Arsobatravel.
______________________________________________Ireneusz (Siergiej) Moskwa - nomen omen, Oslo
    O wyprawie dowiedziałem się w marcu 2008 roku. Po zapoznaniu się z programem postanowiłem skontaktować się z organizatorem, Jerzym Arsoba. Spotkanie z tym człowiekiem dało mi poczucie, że marzenia mogą się spełnić. Od dziecka marzyłem o wyjeździe na Syberię, o podróży koleją transsyberyjską i o kąpieli w jeziorze Bajkał. Zawsze też chciałem na własne oczy zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zdecydowałem, że wezmę udział w tej bardzo ciekawie zapowiadającej się wyprawę. I nie pomyliłem się.
    Już na początku wyjazdu poznałem ludzi, którzy niejedno widzieli. Okazali się prawdziwą skarbnicą wiedzy i chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami. Wśród nas były osoby, które przepłynęły kajakiem Bałtyk, objechali już dwa razy kulę ziemską, uprawiali trekking w Himalajach, zwiedzili Indie, czy marzą o tym aby uczyć języka angielskiego dzieci na Filipinach.
    Podróż koleją transsyberyjską była pełna wrażeń. Przemierzając tysiące kilometrów poznawaliśmy współpasażerów, graliśmy na gitarach, czytaliśmy książki, podziwialiśmy krajobrazy i prowadziliśmy długie, integrujące rozmowy.
    Odwiedziliśmy fascynujące miejsca, takie jak twierdza brzeska, Kreml, Arbat, Teatr Opery i Baletu w Nowosybirsku, drewniane domy w Irkucku i innych miejscowościach w dalekiej Rosji, naskalne malowidła sporządzone około 5000 lat temu oraz przepiękne jezioro Bajkał. Stanęliśmy na umownej granicy Europy i Azji. Poznaliśmy warunki życia w azjatyckiej części Rosji i doświadczyliśmy wspaniałej gościnności oraz serdeczności mieszkańców, którzy nas przyjmowali wszystkim co tylko mieli. Kultura Ałtaju okazała się być starą, głęboką i interesującą.
    Punktem kulminacyjnym wyprawy było przecudowne zjawisko, jakim jest zaćmienie Słońca. Obserwowaliśmy je w południowej części Republiki Ałtaj, a dokładnie na Czujskim Stepie. Podczas poszczególnych faz zaćmienia napięcie rosło z każdą minutą i osiągnęło swoje apogeum w momencie, kiedy tarcza słoneczna została całkowicie zakryta przez Księżyc. Trwało to około 2,5 minuty. Wówczas zapanował półmrok, a wśród obserwujących to zjawisko całkowita euforia. Dla czytających niniejszy opis relacja ta może wydać się nazbyt skąpa, jednak nie da się tak po prostu opisać w słowach wrażeń towarzyszących obserwacji pełnego zaćmienia Słońca. To należy zobaczyć na własne oczy i dopiero wtedy tak naprawdę można poczuć emocje z tym związane. Radość była przeogromna, a na pamiątkę oprócz zdjęć pozostały niezatarte wrażenia.
    Następnie udaliśmy się nad największy na świecie zbiornik słodkiej wody – jezioro Bajkał, zwane morzem Syberii. Trzy dni wędrowaliśmy jego brzegiem, poznając przy tym fascynującą przyrodę, spaliśmy na polu namiotowym przy polskiej bazie „Wilimówka” i płynęliśmy po jeziorze wodolotem. Zwiedzaliśmy także muzeum Bajkału w Listwiance. Urządzono tam akwarium, w którym można oglądać rzadkie, endemiczne okazy bajkalskiej fauny, takie jak ryba Omul czy foka Nerpa. W muzeum jest także popiersie znanego polskiego naukowca Jana Czerskiego, który zesłany na Syberię w XIX wieku był badaczem Bajkału i jego okolic. Najbardziej cieszy mnie to, że znalazł się czas na spełnienie jednego z moich marzeń – kąpiel w Bajkale.
    Po powrocie często wspominam tę wyprawę - była to naprawdę świetna przygoda, która przyniosła mi wiele korzyści i doświadczeń. I choć było kilka niedociągnięć organizacyjnych oraz niespodzianek wynikłych z niezależnych przyczyn, to zdaję sobie sprawę jak ciężko jest zrealizować tak ogromne przedsięwzięcie dla ponad trzydziestu osób. Jeśli będę miał możliwość, to chętnie wybiorę się na następną wyprawę organizowaną przez Jerzego.
______________________________________________Krzysztof Marciszewski